Zatrzymaliśmy się w tym samym hotelu co poprzednio, zamówiliśmy sobie przez 123goasia.com bilet na bus na kolejny dzień do Hanoi, oddaliśmy motor w hostelu (oddali nam nawet kasę za jeden niewykorzystany dzień) a resztę dnia włóczyliśmy się po mieście.
Tym samym zakończyliśny naszą przeprawę przez Północny Wietnam. Podsumowując, muszę przyznać, że był to totalny sztos i było dużo lepiej, bardziej lokalnie niż się spodziewałam. Widoki w tej części kraju są nie do opisania, a ludzie są mega pomocni, mili, przyjaźni i nie mają nic wspólnego z tymi w turystycznych miejscach. Pozostał pewnien niedosyt, bo wciąż zostało nam dużo tras do porobienia na Połnocy i gdyby nie to, ze zabraliśmy Piotra, pewnie zaplanowałbym tu trasę na dużo więcej dni. No ale jest pretekst by wrócić tu w przyszlości ;) Mam nadzieje ze easyriderzy pozostaną na Ha Giang Loop a reszta tego rejonu pozostanie taka bardziej niedostępna dla masowej turystyki...
Wydatki
Bahm my w budce na trasie - 20 x 2
Poķoj dwuosobowy w Jeanne Hotel Cao Bang - 400
Pranie 1.5 kg - 45
Dwa ananasy - 25
Deser w kawiarni - 55
Kawa w kawiarni - 25
Zakupy (zupki chińskie, woda, lody) w sklepie z importowaną żywnością - 127
Restauracja koreańska (2 dania, 2 napoje) - 175
Bahn my - 25
Babble tea - 2 x 15
Smoothie - 2 x 25
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz