Strony

sobota, 13 lipca 2024

Dzień 8: motorem z Cao Bang do Ban Gioc Waterfalls (20 kwietnia 2024)

Dzień rozpoczęliśmy pysznym lokalnym pho na śniadanie i pożegnaliśmy Piotra, ktory z powodu bólu pleców zdecydował, że przedwcześnie wraca do Hanoi i do domu. 


My zdecydowaliśmy się nie zmieniać planów i około południa wsiedliśmy na motor i pognaliśmy do miejscowości Ban Gioc zobaczyć największy w Wietnamie wodospad położony na granicy z Chinami.
Wybraliśmy trasę drogami DT206 i DT207, które podobno jeszcze kilka lat temu były totalnymi szrotówkami, ale przeszły remont nawierzchni. 80 km trasa okazała się być wiesienką na torcie naszej przeprawy przez Połnocny Wietnam. Technicznie - łatwa, bez większych podjazdów i ostrych serpentyn. Widokowo - epicka, z setkami wapiennych gór wyrastających z zielonych pól kukurydzy i ryżu. Bez wielkiego ruchu i z doskonałą nawierzchnią! Nic tylko jechać! 


Dotarliśmy do celu dosyć szybko, po około 2 godzinach i po krótkim odpoczynku ruszyliśmu zobaczyć słynny wodospad. Była to typowo lokalna atrakcja i nie uświadczyliśmy tutaj zbyt wielu zagraniczych turystów. Wododpad niczego nam nie urwał, a główną atrakcją wydawało się wzięcię łódki i machanie z niej do Chińczyków po drugiej stronie granicu, co sobie podarowaliśmy. 


Z wodospadu pognaliśmy do położonej w pobliżu jaskini Dong Nguom Ngao i ta okazała się o niebo lepszym sposobem na spędzenie czasu - była naprawdę wielka, pusta, z pięknymi formacjami skalnymi wewnątrz i do tego z przyjemną temperaturą w środku stanowiącą fajny przerywnik od rozkręcającej się sukcesywnie fali upałów.

Po zwiedzaniu, na migi zamówilam pyszny ryż w lokalnej jadłodajni a potem odstawiliśmy motor i udaliśmy się na długi wieczorny spacer po wioseczce w której spaliśmy, a w której niewiele osoɓ zostaje na noc.

Ogolnie trasę naprawdę warto zrobić ze względu na widoki po drodze, nie ze względu na sam wodospad, ale uważam, że jest tak łatwa technicznie, że spokojnie uwinęlibyśmy się w jeden dzień z trasą w obie strony. Dla mnie to chyba totalna topka motorowych dróg, którymi jechałam! 

Wydatki:
Pho - 35 tys  x 2
Kawa w kawiarni - 25 tys x 2
Nocleg w  Nha Hanh So Oanh Ban Gioc pokój dwuosobowy deluxe - 380  tys
Wejście na wodospady - 40 tys x 2
Parking przy wodospadzie - 3 tys
Wejście do jaskini - 45 tys x 2
Lody i woda przy jaskini - 20 tys
Ryż z mięsem i warzywami, dwie wody, piwo na wioseczce - 85 tys
Sajgonki i piwo w restauracji - 140 tys








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz