Na śniadanie idziemy do poleconej nam lokalnej sniadaniowni specjalizujującej się w wietnamskich bagietkach - Break for bread.
Potem wypożyczamy skuter i śmigamy pięknymi drogami do największej atrakcji Luang Prabang czyli do wodospadu Kuang Si oddalonego o około 30 km od miasta. Można tutaj dojechać także dzielonym tuktukiem, ale droga nie jest ciężka, więc polecamy skuter.
Skuterem nie można wjechać na teren parku, więc zostawiamy go na strzeżonym parkingu, kupujemy bilety i jedziemy darmowym elektrycznym pojazdem, który zawozi nas w pobliże wodospadu. Sam wodospad ma wiele pięter i otoczony jest dżunglą, a podejście pod niego to całkiem spore wyzwanie, szczególnie w klapkach ;) My mamy ograniczony czas, więc wchodzimy, robimy parę zdjęć i wracamy, ale myślę, że można tu spędzić dobre pół dnia.
Wyjechaliśmy około 9, przed 10 byliśmy na miejscu, około dwie godziny spędziliśmy na terenie wodospadu i około 13:00 wróciliśmy do hotelu. Wcześniej poprosiliśmy panią z guesthousu, żeby zamówiła nam transport na dworzec - jest to oficjalny serwis dworcowy i cena jest stała. Mamy pociąg o 16, ale z powodu kontroli jak na lotnisku musimy być na miejscu już godzinę wcześniej, więc około 14 mamy już w hotelu czekać na vana, który będzie zbierał gości po mieście.
Idziemy jeszcze na obiad do niepozornie wygladającej knajpki Aidan Lao Food naprzeciwko naszego guesthousu i okazuje się to strzałem w 10. Jemy chyba najlepsze jedzenie podczas całego wyjazdu - ja mam ryż z crispy porkiem a Bartek zupę tom yum.
Transport zbiera nas około 14:30 a około 15:00 docieramy na dworzec, gdzie przechodzimy kontrolę bezpieczeństwa jak na lotnisku i w wielkiej, nowoczesnej hali czekamy na pociąg. Droga jest piękna, bo prowadzi między górami i po około godzinie docieramy na równie malowniczo położony dworzec w Vang Vieng. Od razu idziemy kupić bilety na za dwa dni do Vientianne a potem bierzemy lotniskowego mini vana do centrum miasta (około 4 km). Muszę przyznać, że mamy tu chyba najpiękniejszy hotel podczas całej podróży i do tego w super cenie. Przed spaniem idziemy jeszcze pobuszować na nocnym markecie i coś zjeść.
Wydatki:
- 2 bahn mi i 2 kawy - 54 000 LAK
- motor i 2 kaski - 220 000 LAK
- 2.5 l paliwa - 5000 LAK
- parking przy wodospadzie - 2000 LAK
- wejście na wodospad - 2 x 25 000 LAK
- obiad - 100 000 LAK
- van na dworzec - 2 x 35 000 LAK
- 2 bilety na pociąg do Vientianne (Bartek pomylił destynacje, do Vang Vieng powinny być po 80 000 :P) - 2 x 180 000 LAK
- van z dworca do Vang Vieng - 2 x 30 000 LKR
- hotel Serene Premiere Hotel 2 noce ze śniadaniami - 641 000 LAK
- kolacja (2 dania, 2 piwa) 110 000 LAK
- kulki ryżowe na Nocnym Markecie 5000 LAK
- 3 piwa - 50 000 LKR
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz