Strony

niedziela, 30 października 2022

Dzień 13: zwiedzamy Galle (18 grudnia 2021)

       Długo zastanawialiśmy się, czy zostać do końca wyjazdu w Tangalle czy jednak zwiedzić Galle, którego nie udało nam się zobaczyć ostatnim razem. Postawiamy spakować się i jechać jednak dalej. Po kolejnym pysznym śniadaniu w Copperath tangalle,  umawiamy się z panem, który woził nas wczoraj i po szalonych dwóch godzinach w tuktuku, podczas których uniknęliśmy śmierci chyba z milion razy,  około 11:00 docieramy do Galle. Pierwszą godzinę łazimy po terenie "starego miasta" i szukamy sobie jakiegoś przyjemnego hoteliku. Znajdujemy całkiem fajne miejsce  - Dream Villa, gdzie jesteśmy jedynymi gośćmi i mamy do siebie do dyspozycji całą wielką kuchnie i "otwary" salon a właściciele zostawiają nas samych i mówią, że wpadną kolejnego dnia tylko po klucze ;) Także chata wolna :) Bartek ma zajęcia zdalne na uczelni przez resztę dnia, a ja ruszam sobie na obchód po pięknym, kolonialnym forcie wpisanym na listę UNESCO.

 







Po zwiedzeniu fortu, udaję się do miasta, które sprawia wrażenia dość "europejskiego" i przyjaznego miejsca, aby zostać w nim na trochę dłużej. Trochę włóczę się między uliczkami, robię zakupy w markecie, na rynku i chłonę atmosferę. Galle robi na mnie pozytywne wrażenie, ale nie jest to jakiś "must see" i jak macie mało czasu na zwiedzanie Sri Lanki, to możecie to miejsce zwyczajnie pominąć.

WYDATKI:

  • śniadanie w Coperath: omlet, fancy owsianka, kawa, herbata, mango lassi - 2800 LKR
  • tuktuk Tangalle-Galle -  ???
  • hotel w Galle Dream Villa Galle Fort (1 noc) -  5000 LKR
  • zakupy w markecie: kawy, mango, marakuja, napoje, przyprawy - 1800 LKR
  • nerkowce 100 g - 550 LKR
  • worek rambutanów na rynku - 200 LKR 
  • sklep - 645 LKR
  • kolacja 2 dania i 2 soki: 2150 LKR
  • piwo imbirowe - 450 LKR



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz