Strony

sobota, 7 stycznia 2017

Dzień 5 - Chill w Siem Reap (14 grudnia 2016)

Ten dzień mija nam spokojnie. Początkowo zastanawiamy się nawet, czy nie wybrać się na Big Circle do Angkor Wat, ale jesteśmy jeszcze wymęczeni po wczoraj, ja mam lekkiego kaca i w dodatku kolejnego dnia czeka nas ciężka podróż do Chiang Mai, więc odpuszczamy. Decydujemy się na opcję nr 2 czyli bezmyślne włóczenie się po mieście i chill przy basenie. O 8:00 wstajemy na śniadanie - jest to samo co wczoraj. Wracamy do pokoju i korzystamy z szybko śmigającego wi-fi. Potem wychodzimy sobie trochę połazić po mieście. Dochodzimy do znajdującego się w centrum biura Mekong Express, z którego mamy jutro wyjazd do Bangkoku i zamawiamy bezpłatny odbiór z hotelu kolejnego dnia. Potem trafiamy na obiad. Ja decyduję się na kolejny lokalny przysmak AMOK SOUP with FISH a Bartek na wieprzowinę w imbirze. Moje danie jest smaczne, delikatne, z kokosowym posmakiem, ale nie nazwałabym go nadzwyczajnym. Wracamy do hotelu i pół dnia spędzamy opalając się, czytając i pluskając się w basenie.



Wieczorem wychodzimy na kolację - trafiamy ponownie do Happy Herb Pizza, gdzie Bartek kusi się na przedziwną zapiekankę z dyni, tofu i ziemniaków a ja na jedno z jak się potem okaże topowych dań, jakie jadłam podczas całej podróży - tradycyjną KHMERSKĄ ZUPĘ Z TRAWY CYTRYNOWEJ. Ma ona wyraźny trawiasto-cytrynowo-kokosowy smak, jest bardzo intensywna i aromatyczna, po prostu niebo w gębie! Potem udajemy się na khmerski nocny market w poszukiwaniu jakiś pamiątek. Panie sprzedawczynie są bardzo nachalne, z takim poziomem nachalności nie spotkamy się nigdy później podczas całej wycieczki, a większość towaru wygląda mocno tandetnie. Chcę na przykład kupić mojej mamie obraz z Angkot Wat, ale kiedy tylko podchodzę bliżej jakiegoś wybranego okazuje się on badziewiem jakich mało. Kupujemy w końcu trzy sety khmerskich herbat, które udaje nam się stargować z 15$ na 10$. Część targu  z jedzeniem jest niestety dość uboga w porównaniu z częścią z mydłem i powidłem, kupuję więc tylko smażone na miejscu ciastka ryżowo-kokosowe i idziemy spać ;)



WYDATKI:
  • obiad - dwa dania + kawa + 3 soki (mango,mango, arbuz) - 12$
  • kawa przy basenie - 2x1$ = 2$
  • kolacja - dwa dania + 3 piwa = 10,5$
  • 3 sety khmerskiej herbaty = 10$
  • ciastka ryżowo-kokosowe - 1$

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz