Ten dzień mija nam spokojnie. Początkowo zastanawiamy się nawet, czy nie wybrać się na Big Circle do Angkor Wat, ale jesteśmy jeszcze wymęczeni po wczoraj, ja mam lekkiego kaca i w dodatku kolejnego dnia czeka nas ciężka podróż do Chiang Mai, więc odpuszczamy. Decydujemy się na opcję nr 2 czyli bezmyślne włóczenie się po mieście i chill przy basenie. O 8:00 wstajemy na śniadanie - jest to samo co wczoraj. Wracamy do pokoju i korzystamy z szybko śmigającego wi-fi. Potem wychodzimy sobie trochę połazić po mieście. Dochodzimy do znajdującego się w centrum biura Mekong Express, z którego mamy jutro wyjazd do Bangkoku i zamawiamy bezpłatny odbiór z hotelu kolejnego dnia. Potem trafiamy na obiad. Ja decyduję się na kolejny lokalny przysmak AMOK SOUP with FISH a Bartek na wieprzowinę w imbirze. Moje danie jest smaczne, delikatne, z kokosowym posmakiem, ale nie nazwałabym go nadzwyczajnym. Wracamy do hotelu i pół dnia spędzamy opalając się, czytając i pluskając się w basenie.
Wieczorem wychodzimy na kolację - trafiamy ponownie do Happy Herb Pizza, gdzie Bartek kusi się na przedziwną zapiekankę z dyni, tofu i ziemniaków a ja na jedno z jak się potem okaże topowych dań, jakie jadłam podczas całej podróży - tradycyjną KHMERSKĄ ZUPĘ Z TRAWY CYTRYNOWEJ. Ma ona wyraźny trawiasto-cytrynowo-kokosowy smak, jest bardzo intensywna i aromatyczna, po prostu niebo w gębie! Potem udajemy się na khmerski nocny market w poszukiwaniu jakiś pamiątek. Panie sprzedawczynie są bardzo nachalne, z takim poziomem nachalności nie spotkamy się nigdy później podczas całej wycieczki, a większość towaru wygląda mocno tandetnie. Chcę na przykład kupić mojej mamie obraz z Angkot Wat, ale kiedy tylko podchodzę bliżej jakiegoś wybranego okazuje się on badziewiem jakich mało. Kupujemy w końcu trzy sety khmerskich herbat, które udaje nam się stargować z 15$ na 10$. Część targu z jedzeniem jest niestety dość uboga w porównaniu z częścią z mydłem i powidłem, kupuję więc tylko smażone na miejscu ciastka ryżowo-kokosowe i idziemy spać ;)
WYDATKI:
- obiad - dwa dania + kawa + 3 soki (mango,mango, arbuz) - 12$
- kawa przy basenie - 2x1$ = 2$
- kolacja - dwa dania + 3 piwa = 10,5$
- 3 sety khmerskiej herbaty = 10$
- ciastka ryżowo-kokosowe - 1$


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz