Strony

czwartek, 19 stycznia 2017

Dzień 17: Z Krabi do Bangkoku: zdychanie w hostelu i Wat Pho (26 grudnia 2016)

Wstajemy bardzo wcześnie, bo o 5:30 musimy być na lotnisku. Taksówka, którą dzień wcześniej zamówiliśmy w recepcji, zjawia się punktualnie. Niestety, od rana czuję się okropnie - boli mnie głowa i jest mi niedobrze. Lot liniami Air Asia przebiega bez przeszkód i przed ósmą dolatujemy na lotnisko Don Mueang w Bangkoku. Kierujemy się w stronę busa, który zabiera pasażerów na Khaosan, ale pierwszy odjeżdża o 9:30, więc idziemy na postój taksówek. Działa tu specjalna centrala i każdy taksówkarz musi mieć taksometr. Stawka za kurs to 50 bth + opłaty za za autostrady (jeśli zdecydujemy się nimi jechać) + 35 bth za pierwszy kilometr i 4 bth za każdy kolejny.  Nie płaci się natomiast za postój w korkach - to bardzo przyjazny turystom system :).  Po godzinie docieramy pod nasz KS Guesthouse kilka ulic od Khaosan.

Jest to ogromny budynek, przypominający polski akademik z lat 90-ątych ;). Nasz pokój jest niewielki i żałujemy, że pożydziliśmy na klimatyzację, bo w środku nie da się wytrzymać. Bartek decyduje się na śniadanie w hotelowej restauracji (podobno jest okropne), a ja czuję się tak źle, że nie mam ochoty jeść. Niestety, przez swoje samopoczucie zmuszona jestem spędzić kilka godzin leżąc w tym okropnym, dusznym, klaustrofobicznym pokoiku. To dla mnie zdecydowanie najgorszy dzień całej wycieczki...

Dopiero koło 15:00 decydujemy się wyjść - na zewnątrz też nie jest przyjemnie. Irytuje mnie ruch i tłok na ulicy i żałuję mocno, że nie zostaliśmy dłużej w Krabi. Na szczęście okazuje się, że trwa jakieś święto związane z pogrzebem króla i część ulic jest zamknięta dla ruchu innego niż pieszy. Do stolicy przybywają za to tłumy żałobników ubranych na czarno. Początkowo planowaliśmy odwiedzić najpierw PAŁAC KRÓLEWSKI, ale ponieważ ledwo idę, decydujemy ostatecznie, że zobaczymy tylko WAT PHO czyli Świątynię Leżącego Buddy, w której znajduje się ogromy 46-metrowy posąg Buddy. Wybaczcie, ale ja się źle czułam, a Bartek zapomniał zrobić mu zdjęcia ;). Nie wiem, czy to nie wina niedyspozycji, ale  Wat Pho niespecjalnie mi się podoba - jest tu duży ruch i nie ma atmosfery uduchowienia i spokoju, które spotkałam w innym świątyniach, które zwiedziliśmy podczas naszej podróży. Posąg przez swoje dziwaczne umiejscowienie nie jest wyeksponowany i przez to nie robi na mnie wielkiego wrażenia.





Nadal nie mogę nic jeść, ale chętnie zaszywam się w klimatyzowanej kawiarni i piję jaśminową ice-tea - o dziwo jest to zwykła zielona herbata z lodem, bez cukru i bez mleka  - to chyba pierwszy pozytywny akcent tego dnia :). Bartek zjada jeszcze obiad na Khaosan, ale ja nadal nie mogę nic jeść i pożywiam się tylko lodem i batonami.

Wracamy do hostelu, gdzie nic się nie zmieniło - nadal jest duszno i niemiło. Męczymy się oboje próbując zasnąć - Bartek się poddaje i wychodzi na piwo ;). Zasypiam po ładnych kilku godzinach zdychania z gorąca.

Hostelu Wam nie polecam. To prawdziwy moloch nastawiony na masówkę. Sprzęt w pokojach jest w miarę nowy, ale same pokoje to klaustrofobiczne nory a w łazience śmierdzi z kanalizacji. Nie zauważyliśmy tu żadnych robaków (poza mrówkami, które weszły Bartkowi do jedzenia, które zostawił na noc, ale to raczej normalne, jak się nie pilnuje takich spraw, jak wynoszenie organicznych śmieci), ale w całym budynku panuje chaos i bałagan i chyba nikt nie sprząta klatek schodowych czy korytarzy. Do tego obsługa jest niespecjalna. Cóż, do hotelów w stolicy nie mieliśmy szczęścia ;).

WYDATKI:
  • taksówka z Krabi na lotnisko - 400 bth
  • dwie kawy na lotnisku - 100 bth
  • taksówka z Don Mueang na Khaosan - 237 bth + 50 bth + 120 bth za autostrady = 407 bth
  • trzy noclegi w KS Guesthouse (standard twin z łazienką i wiatrakiem) - 154,86 zł
  • 1 śniadanie w hostelowej restauracji + 2 wody - 100 bth
  • zakupy w 7/11 (woda, batony, lody) - 84 bth
  • bilet wstępu do Wat Pho - 2x100 bth = 200 bth (bilet zawiera voucher na wodę)
  • kawa + herbata w eleganckiej kawiarni - 105 bth
  • 1 obiad + piwo + woda przy Khaosan - 235 bth
  • woda w hostelu - 20 bth
  • piwo x2 + ice tea - 200 bth

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz