PLANOWANIE TRASY
Początkowo planowaliśmy ponad dwa tygodnie na motorze na północy a potem przelot do Da Nang i kilka dni odpoczynku nad morzem na koniec. Chciałam wypożyczyć motor w Hanoi i przez wschodnio-połnocne tereny przejechać do Sapa i potem do HaGiang zrobić chyba najsłynniejszą motorową pętlę w Wietnamie. Ponieważ jednak do naszej wycieczki dołączył kolega, który nie miał aż takiego motorowego doświadczenia, zmieniłam troche plany i motor mieliśmy wypozyczyć w Ha Giang, zrobić pętlę z odbiciem do Cao Bang i wrócić przez BaBeLake do Ha Giang. Potem okazało się, że część wypożyczalni oferuje opcje zwrotu motocykla w Cao Bang, więc dało nam to dodatkowy czas na trasy w północno-zachodnim Wietnamie. Z Cao Bang mieliśmy dostać się z powrotem do Hanoi autobusem, skąd mieliśmy lecieć do Da Nang, a tan zwiedzić jeszcze Hue, Hoi An i potem wracając pociągiem zahaczyć o Phong Nha Caves i Ninh Binh. W międzyczasie znalazłam fajną opcję motorowej pętli w środkowej części Wietnamu, obejmującej część szlaku HoChiMinha i HaiVan Pass, więc uznałam, że po 2-3 dniowym wypoczynku nad morzem, wsiądziemy ponownie na parę dni na motor, a Phong Nha i Ninh Binh zobaczymy, jak starczy czasu.
PLANOWANIE TRANSFERÓW WEWNĘTRZNYCH
Jeszcze z Polski kupiłam bilety na bus Hanoi - Ha Giang przez stronę 12go.asia/pl, przez którą juz wielokrotnie wcześniej rezerowałam bilety w Azji. Kupiłam też lot z Hanoi do DaNang - początkowo chciałam kupić go na miejscu, bo nie chciałam się ograniczać jeśli chodzi o czas na północy, ale jednak bilety szybko wyprzedawały się a ceny rosły, stąd zmiana decyzji. Loty kupiłam przez aplikację linii VietnamAirlines. Poprzeglądałam oferty wypożyczalni motorów i wstępnie zarezerowałam motor w QT Motorbikes Rental w HaGiang, jednak była to niezobowiązująca rezerwacja, bez żadnej wpłaty. Do zakupu na miejscu zostawiłam sobie bus z Cao Bang do Hanoi i jakiś transport z DaNang w stronę Hanoi, bo nie wiedziałam, czy pojedziemy bezpośrednio czy po drodze zwiedzając inne miasta.
PLANOWANIE NOCLEGÓW
Z Polski zarezerowałam jedynie nocleg na pierwszą noc w Hanoi i kolejną w Ha Giang. Z racji motorowego charakteru naszej wycieczki, resztę noclegów mieliśmy ogarniać bezpośrednio z trasy. W Wietnamie nie ma z tym żadnego problemu, bo baza hotelowa jest bardzo rozwinięta, nawet w mniejszych miejscowościach.
PLANOWANIE BUDŻETU
Jeśli chodzi o noclegi to zakładałam budżet około 20 dolarów za noc. W Polsce wymieniłam złotówki na około 1600 dolarów, a na karcie Revolut zabezpieczyłam dodatkowe 5000 zł na wypłaty na miejscu.
INNE
Standardowo kupiłam ubezpieczenie podróżne z wysokimi kwotami na leczenie i ratwonictwo. Zadbaliśm także o międzynarodowe prawo jazdy na motor w konwencji wiedeńskiej. Przed wyjazdem do Wietnamu trzeba także obowiązkowo ogarnać evisę albo promesę wizową (bez tego nie wsiądziecie do samolotu!). Ja wyrobiłam tę pierwszą poprzez oficjalną rządową stronę (około 2 tygodnie wcześniej). Miesięczna evisa kosztowała około 25 dolarów za osobę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz