Dzisiejszy dzień zaczynamy wcześnie rano i idziemy sobie na śniadanie do knajpy w pobliżu promenady, która jest pełna lokalsów. A po śniadaniu na pyszną kawę to jednej z wielu kawiarni w mieście.
Po śniadaniu opuszczamy nasz przybytek i przeprowadzamy się do hotelu położonego w pierwszej linii przy promenadzie - TC Hotel. Rezerwację zrobiliśmy dzień wcześniej osobiście a za piękny, duży jasny pokój z balkonem zapłaciliśmy 900 bth! Miejsce to nie jest sieciowym hotelem - biznes prowadzi bardzo fajna rodzina, więc tym bardziej polecam, jak kiedyś traficie do NP.
Jeśli chodzi o atrakcje w mieście, to funkcjonuje tu wypożyczalnia rowerów i są fajne ścieżki rowerowe wzdłuż promenady a także możliwy jest rejs statkiem o zachodzie Słońca. My na żadną się nie decydujemy, tylko spędzamy dzień na chillowaniu na balkonie, piciu pysznej kawki i matchy oraz spacerach brzegiem Mekongu, rzucając tęskne wspomnienia na laotańskie góry po drugiej stronie rzeki.
Podczas całego pobytu w Nakhon Phanom nie zobaczyliśmny żadnego białego turysty, ale miasto było pełne lokalsów przyjeżdżających tu na weekend. Jest to duże, zadbane miasto, gdzie znajdziecie wszystko, co jest niezbędne do życia - musi być to fajne miejsce do życia, ale jeśli macie mało czasu na zwiedzanie Tajlandii, to oczywiście nie ma tu żadnych hot atrakcji, które trzeba zobaczyć.
Wydatki:
- Śniadanie x 2 - 110 bth (2 x po trzy dania, ryż +jajko)
- DwIe kawy w kawiarni - 150
- Kawa i tajska herbata w Cafe Amazon - 150
- Tosty i przekąski w 7-11 - 166
- Szaszłyki - 20 x 2
- Piwo, chipsy w sklepie - 200
- Hotel TC pokój dwusosobowy z balkonem i widokiem na rzekę - 900 (rezerwacja na miejscu)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz